wtorek, 4 września 2018

                 jesień- nostalgia



zapisała wszystkie kartki lata
na każdej zasuszony kwiat
grzybami pachnie las
wrzos wzgórek krzyża skrył
zachód użycza liściom barw
od ciebie list
jeszcze grzeje moja dłoń
wspomnieniem


środa, 1 sierpnia 2018







walczyłaś
o każdą ulice i dom
o każde ze swoich dzieci
prze 63 dni niewyspane
nadzieja i śmierć
ważyły szale twoich losów
jesień spada
wymarszem pozostałych
w niegasnącej aureoli płomienie

czwartek, 12 lipca 2018





srebrzyło się poświatą
ślady kropel burzyły gładkość
trzeszczał mostek
do spółki z   wiatrem
umilając czas śpiewem
cienie się kryły na brzegu
czasem pies daleko zaszczekał
zbłądził ktoś w okolicę
opustoszałą od dawna
szemrał nurt w rzece
opowieść pełną znaków zapytania
sobie, niebu.......
a może niewiadomemu

sobota, 9 czerwca 2018


  opowiedziałam moją historię

                                                          zapadła cisza
                                                          mogłam policzyć muchy
                                                         - monotonność taktu -
                                                         prowadzący rzucił pytanie
                                                        - kotwicę- ratunek -
                                                        złapałam oddech
                                                        trwał chwilę
                                                        

środa, 30 maja 2018









Boże Ciało
baldachim nad hostią
modlitwa i pieśń
u progu do nieskończoności
w otoczce zieleni i płatków
zaproszenie na ucztę
stół już czeka
i my w nadziei,
że i dla nas jest miejsce


sobota, 26 maja 2018




 między nami .....

już ci więcej nie napiszę
żadnych myśli
żadnych słów
pora
z pokorą przyjąć ciszę
smutek
gęstą siatką snów
między nami

już ci więcej Matus
nie opowiem
żadnych zdarzeń
żadnych trosk
pora
z pokorą przyjąć ciszę
smutek
gęstą siatką snów
między nami

środa, 20 grudnia 2017






Wieczór taki jak ten
w aureoli białych gwiazd
Bez ciszy,choć dostojnie
dzielony opłatkiem,

Dłonie grzeją dłonie,
uśmiech zbiega uśmiechem
różnice, poszły spać
spłoszone melodią kolęd.

W wieczór taki   jak ten
na kartkach dodanych, świat
przychodzi by z bliska
pokłonić się Dziecięciu