piątek, 5 grudnia 2014

Plaster



Za oknem deszcz kapie i kapie,
w kominie świerszcz brzmi lirycznie.
Ja siedze na starej kanapie
samotnie... nieromantycznie.

A wiatr trącca drzew cczułe struny
i preludium brzmi ... jak Scchumana.
Co sie stało, czego nie rozumiem
Po raz pierwszy niepamiętana.

kiedy wkoło barwy az płoną,
kiedy wieczór nadchodz zbyt szybko.
I z nadziei, być czyjąś żoną
kuruję się plastrem - nalewką.

czwartek, 13 listopada 2014

Niepodległość



Znów niebo biało-czerwone 
nad Warszawą powiew wolności
za krwawe dni, danina krwi
spokojny dach dla ludności.

Drogami niezliczonymi szła
wschód, zachód, północ, południe
zła wiele, odrobina dobra i moc
do zwycięstwa by Ojczyznie

dać dar , równych nocy i dni
wzrosłych przyszłością dokonaną
tu i teraz i długo jeszcze
nieznane mozliwości , odkrywaną

po nas , po dzieciach, po wnukach
by nieprzerwana już pieśń
niosła stopy, głowy i dłonie
jej przyszłośc , w tym nasza część
Niech nie ginie!

sobota, 1 listopada 2014






Rozpłakał się poranek
mgły drobnymi smugami
osiadały powoli
na bieli, złocie, fiolecie
na szkle z płomieniem drżącym
ogrzanej myślami cudzymi.
wreszcie zmęczony przysiadł
na małej mogile

czwartek, 16 października 2014

16 paździrnik 1978


Wiatr się niesie
spod Tatr i Watykanu
słowem niezapomnianym
nam - nadzieją
Jemu - spełnieniem
prosto w niebios bramy

Przywołuje dymu obłok biały
dzwonów głosy w świątecznym chórze
radość ludzi mijanych, spotkanych
grzmot zwiastujący światu
i dzień wczorajszy żegna uśmiechem

Wiatr się niesie
od morza, aż do morza
nauka przenoszona sercem
nam - nadzieją
Jemu - spełnieniem
niech takich, będzie więcej

środa, 1 października 2014

Ostatni..






Przeszli.............
jak szarańcza
nic nie zostało
mury śpiewały ostatni raz
wbrew wszystkiemu
radośnie
a może na przekór
ostanie kroki cichną
dzień jakby się zatrzymał
południe.......
NIE!
 Postrzelone języki ognia
wspinają się coraz wyżej
jakby kpiąc
z nadziei na deszcz.

piątek, 12 września 2014

Patrzysz............






patrzysz............
przez grubą szybę
zarys........
a ty,pełen domysłów
wyliczasz
co złe, co dobre
dystans............
odwrotnie proporcjonalny
do istoty rzeczy
wróg- wyobraźnia
patrzysz...............
a jednak............ nie widzisz!

środa, 3 września 2014

Wrzesień




Wrzesień..............jesień
parasol rozpina nostalgia
Echem się niesie
jak w cieście bakalia

Chmurą płynie
bladą dnia i smutku szarością
Wiem ........... kiedyś minie
z jesienną miłością

Płacze często
nocami  z wiatrem zawodząc
Czy to męstwo?
pytają ptaki brodząc

Wrzesień przez sień
przepływa brązowym kasztanem
znów mokry jest dzień
i serce zakochane