środa, 10 lutego 2016





Dzień ...
za oknem szarość zamglona
spływa po gładkiej tafli.
Ściany zapatrzone w siebie,
senne, trochę zamyślone,
drzwi otwarte...
nie wchodzi jednak nikt,
nie burzy ideału , dźwięk.
może tylko echo zdarzeń
wtóruje wskazówkom
w ich drodze.

piątek, 5 lutego 2016






Przypływy i odpływy
słowa noca zrywane
gorzkie smaki poranka
w oczach dwa szale mgły
niespieszące tykanie
kawa, wina kieliszek
pomoga przetrwac
brakujące słowo - MY -

niedziela, 20 grudnia 2015







Tego dnia, na każdego czeka ktoś
wieczór dzielony opłatkiem
oddycha pełniej i spokojniej
wsród potraw
przyprawionych serdecznie życzeniami
rozbrzmiewa , usmiech
podawany przez ściany
dalej
dalej
dalej

czwartek, 5 listopada 2015







W ciszy prześwietlonej tęczą
leniwie unoszą się skrzydła
na barwnych falbankach,
tańczą pary niebieskie.
On, w przezroczystym fraku,
ona w przezroczystej sukience
wirują akcentem chabrowym
w powietrznej auli

niedziela, 1 listopada 2015







Drzewa pochyliły głowy
dotknęły liśćmi - łzami
kamiennych drzwi,
co zamknięte na głucho trwają
nie dbając o pukanie
Wąskimi alejkami
przechadza się dłoń i anioł
szepcząc słowa ciche
- przebacz wszystkim, Boże -

piątek, 31 lipca 2015



"Pomyśl, pomyśl znowu noc sierpniowa"
Ciepła zdobna liści śpiewem
pamięć zachowa wdzięczna
tego, kto tędy z granatem przebiegł
tę dziewczynę z torbą sanitariuszki
pochyloną nad ręką czy nogą
i chłopca z Harcerskiej Poczty Polowej,
dziś już listów nie nosi nikogo
dzień się wzniesie na palcach gałęzi,
kwiaty nucić będą płatkami.
Znicz, skromny okruch pamięci
wciąż niegotowej, by odejść

wtorek, 21 lipca 2015

Lipiec




Pachną lipy, jak ta czarnoleska
choć jak ona fraszkami nie sypią
spada owoc, łza za tobą Janie
w ziemi czerń jak w kołyskę
Pachną lipy fraszek prawie nie ma
wersy tworzą cierpienie i smutek
na tęczy ciemna kreska fioletu
wspomnienie?